sobota, 30 listopada 2013

I'm friend with a monster that's under my bed. Get along with the voices inside of my head. You trying to save me, stop holding your breath. And you think I'm crazy, yeah, you think I'm crazy. Well, that's nothing.

What ever doesn't kill you only makes you stronger... Ta, jasne... Co tam u Was? U mnie śnieg < ;c > , zaraz śniadanie i pogram na xBox'ie.... W Call Of Duty najlepiej... rozpierdolenie kilku osób jest fantastycznym pomysłem na mój.... NASTRÓJ. Poza tym nic mi się nie chce.. Andrzejki są, ale ja chyba zostaję w domu, nie ma gdzie i po co iść... I muszę Wam powiedzieć że zaczynam mieć dosyć tego, że co tydzień są wszędzie melanże. Ja tam jestem ambitna i siedzę w domu bo na żadnym melo nie ma osób z którymi chciałabym tam siedzieć... BYWA. Ehh.... 

Czasami fajnie by było mieć chłopaka na którym zawsze można polegać... ale to chyba niemożliwe. Wszyscy faceci to pizdy i tyle... Brak słów po prostu.  

piątek, 29 listopada 2013

Dawno mnie nie było, przepraszam ;c Ale wiecie, wszystko się sypie, nie ma jak żyć normalnie... Czasami zastanawiam się nad samobójstwem, ale wtedy tylko uszczęśliwiłabym osoby których uszczęśliwiać nie chcę.... Więc jakoś żyję, nie? No, właściwie to nie... Ale cóż... Takie życie, nieprawdaż?